Home

Po gwiazdkowo-mikolajowych warsztatach

Posted by beata | On: Gru 15 2019

Gwiazdkowe warsztaty to dla naszej organizacji i dla terapeutów, a nawet dla dzieci i rodziców jeden z ważniejszych dni w czasie naszej pracy. Powodów jest wiele, ale wymieniając je w punktach zepsuję całą magię. A podczas takich warsztatów pojawia się prawdziwa magia świąt, chociaż niektórzy mówią, że magia nie istnieje;). Zobaczcie sami na wyjątkowych zdjęciach
https://photos.google.com/share/AF1QipOk_AKWMZnzoT1BfVbg08W7SDq6EM5cTSf_xZU_PlAPTFUsOmMcHVpw_yvEc0r57g?key=aHhHcVdCZm5BQXQzRE9wZHRCaTBsdzZhZ3VRTU13

Dzieci, o których myślimy, że są jakie są, że je znamy, że już nic nas nie zaskoczy, zaskakują nas bardzo często pozytywnie. W tym roku również nie brakowało naszych szeptów i przekazywanych spojrzeń z radością mówiących o dumie z dzieci. Świetnie radziły sobie w olbrzymiej grupie – około 50 osób, w hałasie, w zamieszaniu, z nowymi osobami, bo przecież nie wszystkie dzieci się znają z zajęć.

W tym roku była też miła niespodzianka, wolontariuszami w większości byli nasi uczestnicy zajęć. Starsi pomagali młodszym, to było ich zadanie i świetnie sobie radzili. Byli też nasi wolontariusze lub kandydaci i wypadli lepiej jak zwykle wyjątkowo i wspaniale. Nie potrafili zrobić wszystkiego idealnie, ale za to z jakim sercem opiekowali się młodszymi kolegami i koleżankami. Przecież niedawno sami czuli się podobnie zagubieni. Jeśli czasami myślimy o naszej Fundacji jak o rodzinie, to na pewno był ten dzień. Rodzice, którzy dzielili się wspomnieniami, albo inni, którzy byli pierwszy raz wprost informowali, że nie wyobrażają sobie, jak by to było bez Fundacji. To niezwykle miłe i ważne.

Rodzice byli w tym roku naszymi Mikołajami. Naszymi, bo przynieśli nam – czyli Fundacji – tyyyle pomocy plastycznych, że teraz nie wymigamy się i musimy szybko zorganizować kolejne warsztaty. Mikołajowy boom nastąpił właśnie w piątek i sobotę. Dostaliśmy smakołyki do paczek dla dzieci, dostaliśmy kolejne paczki z pomocami, niektórzy Mikołaje i Mikołajki przyszli po raz kolejny… DZIĘKUJEMY, jesteście najwspanialsi i ogrzaliście nasze serduszka. Bo przez moment były bardzo zmarznięte. Długo nie otrzymywaliśmy kolejnej transzy projektu, robiło się późno i coraz trudniej było nam planować zakupy na warsztaty, opłacać lokal i inne niezbędne wydatki.

No i najwspanialsi terapeuci. A raczej TERAPEUCI. Od najmłodszych, jeszcze studentek, do wyjątkowej pani Wacławy, bez której nie byłoby nas tutaj. terapeuci zaplanowali aktywności dostosowane do takiej grupy dzieci, pomagali w przygotowaniach i porządkach, a to dużo.

W każdej sali przygotowane były różne aktywności. Przez prawie dwie godziny dzieci wykonały wiele ćwiczeń i pięknych rzeczy, które najbardziej naturalnie teraz ozdabiają naszą Fundację. Były, jak co roku, Mikołaje z brodą, bałwanki, szyszki, łańcuch i bombki na choinkę, piękne gliniane ozdoby, mandarynki z goździkami, misie wypełnione ryżem… To nie wszystko. Był też Mikołaj z prezentami i jeszcze jedna aktywność, jaką dzieci musiały wykonać – uśmiech do zdjęcia. Niekiedy trudne zadanie. Ale było warto.

Młodsza grupa teatralna przygotowała klimatyczne przedstawienie, później grupa bum bum rurek zagrała kolędy, a pani Kasia już zupełnie rozgrzała śpiewem i grą dzieciaki. Cały czas coś się działo. Znowu tylko pozostaje wrażenie, że może jeszcze chwilkę trzeba było zostać w tej atmosferze…

Na koniec nie może zabraknąć podziękowań naszym rodzinom – dzieciom, mężom a nawet babciom i dziadkom. W naszych rodzinach wiele spraw związanych jest z pomocą Fundacji. Od najprostszych pomocy jak zakup talerzyków papierowych poprzez zawieszenie karniszy czy światełek, aż po bezpośrednią pomoc w warsztatach albo posprzątaniu po nich. Nasi najbliżsi wiedzą dużo o naszej pracy, czasami, przyznajemy, mają dość, kiedy cały dom żyje przygotowaniami do dużej imprezy, ale to właśnie dzięki temu, mamy szansę zrobić to tak, jak byśmy chciały.

Tata Julki mówi, że czasami Julka przychodzi tu jak do harcerstwa, które On sam pamięta. To niezwykle miłe porównanie, zwłaszcza, że harcerstwo ma związek z pedagogiką korczakowską, a to właśnie ta koncepcja jest tą, pod którą podpisuję się każdego dnia i marzę, żeby dzieci miały z nią kontakt w każdym momencie swoich aktywności.

Czas świąteczny się zaczął, teraz chwila odpoczynku, niedługo świąteczna przerwa dla dzieci, wspólny czas do wykorzystania. Tam nic już nie chcemy robić, czas z rodzicami jest najcenniejszy i niech zostanie zupełnie swobodny, odświętny i radosny. A

Warsztaty to był jednocześnie ostatni dzień realizacji projektu Punkt diagnostyczno-terapeutyczny edycja szósta. Piękne podsumowanie i zakończenie projektu, o tym kilka informacji w następnym wpisie.

Pozdrawiamy już bardzo świątecznie, Fundacja SMC.

comment closed