Home

Okno na zwyczajny czas…

Posted by beata | On: Kwi 08 2020

„To odrobina normalności…”. „To okno na świat…” Tak komentują zajęcia online rodzice, których dzieci uczestniczy w naszych zajęciach online. To niezwykle trafne i ważne spostrzeżenie. To, czego najbardziej teraz potrzebujemy to właśnie ta odrobina normalności, którą pamiętamy sprzed sytuacji kiedy wszystko się zmieniło.

W związku z ogłoszeniem epidemii i w kilka dni po ogłoszeniu zamknięcia szkół, a także naszego Ośrodka Terapii zdecydowaliśmy się szybko zareagować i kontynuować zajęcia pracować z dziećmi tak, jak mieliśmy to zaplanowane. Spotkaliśmy się z dziećmi w domach ? każdy w swoim. Terapeuta w swoim i dziecko w swoim. Byliśmy, tak samo jak dzieci, bardzo podekscytowani sytuacją. Nie wiedzieliśmy jeszcze, jak to będzie wyglądało. Nie spodziewaliśmy się, że tak dużą rolę odegra to w naszej pracy i w życiu dzieci.

Zajęcia online, pod którymi się podpisujemy i które z wielką radością, można nawet powiedzieć ekscytacją realizujemy prowadzone są RAZEM z dzieckiem, czasami z bardzo małą grupą dzieci (zajęcia grupowe), sporadycznie z dzieckiem i rodzicem dziecka (gry dziecko ewidentnie potrzebuje wsparcia, ale są to nieliczne sytuacje). Spotykamy się online, mówimy sobie jak zwykle:

Dzień dobry… Co słychać? Jaką masz dziś ładną fryzurę, a moja Ci się podoba? Masz kolorową bluzę, a ja dziś mam moją ulubioną koszulkę z kwiatkiem, widzisz? Jak myślisz, co dziś zrobimy? Pamiętasz, co robiliśmy ostatnio? A co Ty dziś robiłeś? Zaczynamy zajęcia? Czy wcześniej chcesz mi o czymś opowiedzieć?

Po taki, niezwykle ważnym NORMALNYM wstępie dziecko uczestniczy aktywnie w spotkaniu, patrzy, odpowiada, wykonuje zadania, podaje, przynosi, podnosi, wkłada, nazywa, zapamiętuje, decyduje, uczy się, pokazuje, powtarza, sprawdza, ćwiczy pamięć, koncentrację, czasami nawet wykonuje precyzyjne ćwiczenia pod okiem terapeuty. Gdy ma przygotowane zwykłe pomoce domowe samodzielnie z nich korzysta i na koniec samodzielnie porządkuje. Tak jak robimy porządki po zakończonych zajęciach w Fundacji. Na zakończenie mówimy sobie Do widzenia i żegnamy się ulubionym gestem. Podczas zajęć indywidualnych dajemy dzieciom również szansę na zrobienie czegoś nowego, na zaplanowanie czasu, na oczekiwania na ten dzień, to spotkanie, tę sytuację. Jak mały Wojtuś, który po obudzeniu dopytuje o spotkanie online.

Sprawdziliśmy spotkania indywidualne, ale również grupowe. Grupy są małe – około trzech osób, ale w przypadku dzieci starszych i bardziej samodzielnych udało się utworzyć i realizować spotkania w grupie sześciu osób. To się udaje!!! Dzieciaki chętnie spotykają się, rozmawiają, chcą rozmawiać ze sobą, dzielić się na bieżąco swoimi spostrzeżeniami z codziennego dnia. Chcą ponarzekać, tak samo jak my, dorośli. Starsze dzieci, młodzież samodzielnie pilnują, aby zdążyć na czas na swoje zajęcia. Przy okazji uczymy się, że rozmowa w grupie przez komunikator ma bardzo podobne zasady. Tak samo jak w szkole czy podczas innych spotkań – nie spóźniamy się, ale też nie przedłużamy, nie wychodzimy bez słowa, żegnamy się i witamy, rozmawiamy, czekamy na swoją kolej. Mamy więcej możliwości pokazania niektórych rzeczy i jednocześnie mniej. Jedni wolą rozmawiać inni czekają na moment, aż będziemy pisać. Przez godzinę jest normalnie…

Takie zajęcia są możliwe i skuteczne, fajne, ciekawe. Dotyczy WSZYSTKICH dzieci – małych i dużych, tych, które mają niepełnosprawne rączki, czy autyzm albo inne problemy również. Potrzebujemy chociaż jednego spotkania na poznanie możliwości dziecka. I wcale nie siedzimy ciągle przed komputerem. Przecież mamy do dyspozycji cały pokój. A niedługo może kuchnię, łazienkę? Korzystamy z różnych możliwości. Na dodatek daje to coś więcej, niż tylko utrwalanie zdobytych umiejętności. Pozwala na powrót do zwykłej rozmowy i przyzwyczajeń, pozwala dzieciom zapomnieć o stresie, a czasami podzielić się tym, co je przeraża, co boli, co denerwuje. Często, bardzo często dzieci nie mają z kim porozmawiać o tym, co się dzieje. Rodzice są zestresowani obecnie prowadzoną edukacją, patrzymy z wielką troską na większość dzieci i rodziców. My mamy nasze rozwiązanie.

Wiemy też, że po skończonych zajęciach z ekscytacją opowiada, co się działo. Wiemy też, że czasami rodzice podglądają dzieci. I super, byleby nie podpowiadali. Czasami też rodzic dopytuje starsze dziecko, które podczas zajęć zamyka drzwi, bo chce pobyć samo z rówieśnikami lub z terapeutą – „Jak było? Co robiliście? Dziecko odpowiada: „Mamo, tak jak zwykle, normalnie”.

Dajmy dzieciom odrobinę normalności. To nasza myśl przewodnia na najbliższy czas. Zajęcia On-line realizujemy w projekcie Punkt Terapeutyczny – Edycja 7 – projekt współfinansowany przez Powiat Wołomiński oraz w projekcie PFRON.

comment closed