Czubajka

IMG_5453Nasz wrześniowy wyjazd w ramach realizacji projektu „Mój zwyczajny najszczęśliwszy dzień” odbył się do wyjątkowej krainy. Wybraliśmy się w cudowne miejsce, gdzie przywitały nas wspaniałe osoby, opiekunowie i właściciele Klubu Jeździeckiego Czubajka oraz zwykłe, a jednocześnie niezwykłe zwierzęta.

Pogoda tego dnia była idealna, piękne, jesienne słońce już od rana zapowiadało miły dzień. Późniejszy już chłodny wieczór pozwolił nam cieszyć się urokami tego miejsca i ciepłem ogniska. Spotkaliśmy się wszyscy na miejscu o 16 czyli już po obiedzie. W wycieczce tym razem uczestniczyli rodzice dzieci, ale następnym razem zabierzemy grupy pod naszą opieką. Szkoda jednak by było nie zaprosić rodziców – tak mało mamy czasu, aby się poznać, aby zobaczyć jak wspaniale rodzice wspierają dzieci, jak świetnie reagują na ich potrzeby. Ze wzruszeniem obserwowaliśmy jak komfortowo dzieci czują się w obecności mamy, taty, rodzeństwa, jak dużo mówią, jak wykorzystują to, nad czym pracujemy w sali, albo co wypracowali sami. Dzieci są świetnymi obserwatorami i na pewno widziały, jak rodzice pomagają rozpalić ognisko, jak pomagają nam nosić ciężkie rzeczy z auta, jak pożyczają sobie nawzajem rzeczy, których zapomnieliśmy zabrać ze sklepu. Nikt nic nie musiał i nikt nikomu nic nie kazał, ale dzieci miały okazję na przykładzie swoich rodziców zobaczyć jak zachować się w grupie, jak wspólnie coś zrobić, bo wtedy jest dobra zabawa, można więcej, a jeżeli ktoś ma ochotę na chwilę samotności… to może nacieszyć się pięknem przyrody. W Czubajce są jasne zasady, co można robić, a czego nie – bardzo mądrze i językiem dzieci wytłumaczono dzieciom – że jesteśmy w krainie zwierząt, musimy znać ich prawa, nie przeszkadzać im i szanować ich potrzeby i zachowania. Jak lepiej nauczyć dzieci empatii? W kontakcie ze zwierzętami to najlepsze rozwiązanie. Dzieci, jak i dorośli lgnęli do zwierząt, czemu trudno się było dziwić. Konie, kozy, owce, koty, psy, ptaki, króliki… Niektóre same podchodziły do nas i do dzieci, inne miały swoje bezpieczne miejsca. Wszystko otoczone pięknymi drzewami w tle, które rosły na piaszczystej górce.

Było pięknie, uroczo, wyjątkowo, bo jednak wieczór przy ognisku i wcześniejsze wrażenia z kontaktu ze zwierzętami i podczas wspólnych warsztatów tak pięknie przygotowanych przez organizatorów pozostają w pamięci poprzez samodzielne siedzenie na koniu, zapach dymu na ubraniu, nie tylko poprzez smak pieczonych ziemniaków w ognisku, ale przede wszystkim poprzez wspólne chwile, które zupełnie inaczej przeżywa się, gdy możemy się nimi cieszyć razem z najbliższymi, ale też z przyjaciółmi i w szerszym gronie.

Dziękujemy wspaniałym paniom z Czubajki, zapraszamy do odwiedzenia fotogalerii, dziękując panu Pawłowi za piękne zdjęcia.